Smaki dziedzictwa. Kuchnie w Łazienkach.

Zwiedzając królewskie zamki i pałace, zachwycamy się panującym w nich luksusem i przepychem. Przechodząc przez niekończące się przedpokoje, gabinety i garderoby, podziwiamy bogato zdobione łoża, szafy i inne meble. Czasem – choć niezbyt często - trafi się stół zastawiony kryształami i porcelaną. Jednak właściwie nigdy nie dane jest nam zwiedzanie miejsc, w których przygotowywano potrawy podawane potem na wspaniałej zastawie. Czy zastanawialiście się kiedykolwiek, dlaczego tak się dzieje?

Odpowiedź jest dość prosta – otóż kuchnie znajdowały się zazwyczaj w oddzielnych budynkach, tak by ogień, dym, zapachy i wszechobecne muchy nie przeszkadzały mieszkańcom pałaców.

W Łazienkach Królewskich pierwszą kuchnię zbudowano w sąsiedztwie Białego Domu. Aby potrawom serwowanym w Pokoju Stołowym nie zagrażał deszcz i wiatr, Biały Dom połączono z kuchnią galeryjką w stylu chińskim.

Pokój Stołowy w Białym Domu

Budynek ten już nie istnieje, ale możemy go oglądać na akwareli Zygmunta Vogla oraz na jednym ze zdjęć przysłanych do nas w ramach projektu Fotowspomnienia.

fot. A. Kiełkiewicz (1926 r.), Biały Dom i widoczny z jego lewej strony budynek kuchni

Natomiast druga kuchnia, większa, bo obsługująca Pałac na Wyspie, zachowała się do dziś, choć obecnie pewnie wszyscy kojarzymy ten gmach bardziej z Powstaniem Listopadowym niż Obiadami Czwartkowymi. Mam na myśli oczywiście Podchorążówkę. Zanim w 1822 roku została przekazana Szkole Podchorążych Piechoty, przez wiele lat pełniła funkcję kuchni. Najpierw, jeszcze w XVII wieku przygotowywano tu potrawy dla Stanisława Herakliusza Lubomirskiego. Później, gdy Łazienki stały się własnością króla Stanisława Augusta, budowla została rozbudowana tak, by pomieścić nie tylko izby kuchenne, ale też mieszkania rozmaitych szambelanów, kamerdynerów czy paziów. Swoją stancję miał tu także nadworny kuchmistrz królewski, Paul Tremo.

Podchorążówka

Pierwotny budynek kuchenny nie mógł sprostać wymaganiom pojawiającym się wraz ze wzrostem popularności Łazienek Królewskich. Dlatego też kilkakrotnie go przebudowywano. Znajdowały się w nim różne pomieszczenia, takie jak: Pasztetnia, Pieczyste, Kredens, Kawiarnia, Cukiernia. Była też kuchnia właściwa – ogromne pomieszczenie mające powierzchnię 220 metrów kwadratowych i wysokość dwóch kondygnacji. Oprócz pieców i szaf „do odgrzewania” zainstalowano tu również pompy wewnętrzne i połączone z nimi kamienne wanny. Przez całą szerokość budynku biegł kryty kanał odprowadzający nieczystości.

Potrawy – w specjalnych utrzymujących ciepłotę naczyniach – przenoszono do Pałacu drewnianym korytarzem, którego resztki zachowały się do XX wieku i zostały rozebrane w okresie międzywojennym.

Po śmierci Stanisława Augusta kuchnia służyła jeszcze przez jakiś czas spadkobiercom króla  – najpierw księciu Józefowi Poniatowskiemu, a potem jego siostrze, Teresie Tyszkiewiczowej. W 1817 roku Łazienki kupił car Aleksander I, a krótko potem gmach przekształcono w szkołę i nazwano Podchorążówką. Dziś próżno by tu szukać kulinarnych akcentów. W budynku mieszczą się kasy, sklep muzealny, sala wystaw czasowych oraz biura muzeum.